posłuchaj

06 lis
Posted by my in Różne

spokojnie, na tej stronie na prawde pojawi sie wiecej, ale potrzebujemy jeszcze troche czasu…

tymczasem dziś o 18 będzie można nas posłuchać w radiu Żak(88,8) - nie wiem ile Kazachstanu uda się przemycić, bo audycja jest ogólnie o podróżach, ale będziemy walczyć.

ludzkie

28 wrz
Posted by my in Różne

juz jestesmy w lodzi. cali i zdrowi, cwiczymy cierpliwosc opowiadajac kolejny raz o wyjezdzie…

wlasciwie od teraz strona w konstrukcji.

ufff

21 wrz
Posted by my in Różne

czyli pozdrowienia z ufy. tak, to juz rosja, piekna baszkiria. wszystkie formalnosci zalatwilismy w dwa dni. jak to mozliwe? problem w tym ze nam nigdy by sie to nie udalo - raz jeszcze ogromne podziekowania dla pani Tatiany, magicznie rozwiazujacej wszystkie problemy.

rosja oczywiscie nie tak latwo dala za wygrana i upomniala sie o lade. szczesliwie juz jestesmy po holowaniu, po naradach z tirowcami i po garazowym warsztacie. karmieni blinami, wszedzie wozeni, odpoczywamy, bo jutro ruszamy na moskwe: 1400 w dwa dni - niech zyje lada…

na razie tyle. bliny czekaja:)

Posted by my in Różne

i nic bardziej zludnego.zostajemy na nielegalu w kazachstanie - nie chca nas wpuscic do rosji. trzymajcie kciuki, moze zdazymy na poczatek zajec. na razie jedziemy z powrotem do astany wyrabiac papiery, ile to potrwa nie wie absolutnie nikt, ale nie wymagajmy za duzo, skoro i tak ledwo wiedza co mamy zrobic i gdzie.

do szybkiego tym bardziej…

petropavlovsk

13 wrz
Posted by my in Różne

tak, to juz ostatni dzien. jutro opuszczamy ten plaski kraj i ruszamy na podboj najwiekszego miasta Europy, choc nie jej kulturowego centrum - do Moskwy. trzeci rzym przed nami. do polski dotrzemy ok 24 wrzesnia. jak nas wypuszcza rosyjscy celnicy. do szybkiego wiec.

almaty

31 sie
Posted by my in Różne

nie, zadnych azjatyckich mafii, zadnych wyglodnialych pasterzy - zyjemy. po prostu dostep do internetu nie jest najlatwiejszy, a i nie staramy sie nadmiernie odpoczywajac od naszych skrzynek mailowych.

mamy sie zdecydowanie dobrze - i my i lada. maja sie tez dobrze barany, ktorych nie jemy, wielblady i osly ktore mijamy, a nawet flamingi. tyle o faunie i wiele wiecej nie bedzie, bo wrazen za duzo, zeby chocby probowac wylowic z tego jakies mysli przewodnie.

obecnie jestesmy w dawnej stolicy - Almatach, skad dojechalismy przez Atyrau, Aktubinsk, Aral, Kizilorde, Szymkient i Taraz. Jutro ruszmy w gory i powoli juz w strone powrotna - na polnoc przez Karagande i Astane.

 wszelkie znaki zycia z lodzi czy innych miejsc w ktore was rzucilo, mile widziane!

niech zyja arbuzy.

nareszcie!

08 sie
Posted by my in podróż

miał być 27.07, potem 03.08, a potem kolejne dni nadzieji, oczekiwania, nerwów. ale tak tak, oto nadszedł - jutro wyjeżdżamy! godzina 6.00, 09 sierpień roku pańskiego 2007.

więc to jest pożegnanie, choć na pierwszy wpis wypadałoby się raczej witać. postaramy się wrzucić tu coś w trakcie naszej podrózy, jednak całość dokumantacji pojawi się już po naszym (miejmy nadzieję, że taki nastąpi) powrocie.

farewell.